Bianka Rolando: Pascha, czyli przejście

3 lutego 2017

Fot. M. Kaczyński © CK ZAMEK

Jaką drogę przejścia przez poezję proponuje czytelnikom Bianka Rolando? Nieoczywistą. Wymagającą. Zaskakującą. Taki właśnie jest tom „Pascha”.

 

KULAWY TANIEC PRZEJŚCIA

„Pascha”, najnowsza książka poetycka Bianki Rolando, początkowo wydaje się powrotem narracji znanej nam z „Białej książki”, wzbogaconej o ślady z „Łęgów”, a jednak okazuje się głosem zupełnie nowym, trudnym do zignorowania na tle współczesnej, młodej sceny literackiej.  Bo „Pascha” to zbiór dobrze przemyślany, symbolicznie podzielony na siedem części (to siódma z kolei książka poetki, siódemka to biblijny symbol pełni, związany m.in. z motywem paschy właśnie).

Na spotkaniu z czytelnikami w Zamku można było się dowiedzieć, iż poszukując znaczenia słowa „pascha”, poetka natrafiła na biblijną wzmiankę o Meribbaalu: trzecioplanowej postaci, wykluczonej podwójnie (ze względu na swoje kalectwo i przynależność do przeklętej rodziny). Jego kulawy krok to właśnie tytułowa „pascha”. W książce znaczy tyle, co kuriozalny, niedołężny taniec przejścia w stronę wyzwolenia. Podejmując tematy religijne, poetka z całą odpowiedzialnością stosuje nieprawomyślność jako najwłaściwszy sposób na autentyczne zbliżenie się do świętości.

 

PRZEJŚCIA WEWNĄTRZTEKSTOWE

Rolando i jej Meribbaal wprowadzają nas w świat odległych wieków, zabierają w podróż w głąb czasu i języka, który jest tutaj wyginany pod różnymi kątami, a pojedyncze słowa mienią się mnogością znaczeń. Poetka udowadnia, że wspólnota starotestamentowych ludzi może być wciąż żywa, jeśli tylko zostanie opowiedziana na nowo. Zadaniem czytelnika jest wniknąć w tkankę tekstu, znaleźć w nim miejsce dla siebie i doświadczyć swego rodzaju wyzwolenia.

Biankę Rolando interesuje źródłowość tekstów dawnych, których potencjał nie został jeszcze wykorzystany, a wręcz – ma niewyczerpane możliwości. Wybierając wątki biblijne, tworzy poetyckie apokryfy. Obce dzisiejszej poezji spiętrzenie metafor i informacji mają służyć zaskoczeniu współczesnego czytelnika. Znaną nam umiejętność autorki „Białej książki” do przyoblekania obcych skór, możemy odszukać w części zatytułowanej „Portrety osób szukających wyjścia”.

 

PRZEJŚCIE CZY WYJŚCIE?

Sam sposób uprawiania poezji przez Rolando jest próbą poszukiwania ucieczki, furtki ze świata upozorowanego. Jest aktem oporu wobec rzeczywistości skomercjalizowanej, manifestacją wolności językowej. Rolando robi to bez pardonu i totalnie.

Znamienna dla poetki jest też dbałość o walor estetyczny. W „Passze” ujmująco gra formą wizualną wierszy, np. w utworze pt. „arbe (szarańcza)” poszczególne słowa i litery rozsypują się jak latające owady, a w „choszech (ciemność)” tekst został zapisany białymi literami na czarnym tle. Warto nadmienić, że na okładce tomiku zaistniała grafika w odcieniach szarości, która jest układem negatywów, odbić właściwych dla całej twórczości poetki. Namysł nad estetycznym wymiarem istnienia tych wierszy sprawia, że jej poezja, choć oddziałuje przede wszystkim za pomocą słowa, robi to pełnowymiarowo.

Tę książkę trzeba PRZEJŚĆ osobiście, powoli i uważnie – tylko wówczas możliwe jest doświadczenie radości i zachwytów z tej drogi.

 

KARINA KACZKOWSKA

 

PS Grafika pochodzi z kolekcji Bianki Rolando. Publikujemy ją za wiedzą i zgodą Autorki.

B. Rolando, „Pascha”, Wydawnictwo WBPiCAK, Poznań 2016.

Zobacz także: Seryjni Poeci: Bianka Rolando, Maciej Melecki, Rafał Skonieczny

Zobacz także: Wiersze: Rolando, Melecki, Skonieczny


KARINA KACZKOWSKA
(ur. 1995). Absolwentka LO im. Powstańców Wielkopolskich w Środzie Wlkp. Studentka filologii polskiej, z zamiłowania artystka wizualna, poetka szufladowa.

 

Seryjni Poeci: Bianka Rolando, Maciej Melecki, Rafał Skonieczny >>

Narodowy kornik walczący („Nieumarły las”) >>

Seryjni poeci 47: Grzegorz Olszański – wiersze >>