Festiwal Fabuły: Stefan Chwin

19 października 2016

Festiwal Fabuły: Stefan Chwin. Fot. M. Kaczyński © CK ZAMEK

Fot. M. Kaczyński © CK ZAMEK

Tegoroczny Festiwal Fabuły zakończyło spotkanie wokół „Srebrzyska”, czyli najnowszej powieści Stefana Chwina. O ryzyku, przyjemności, różnicy między filozofią a teologią, o złu wypychającym człowieka poza krąg religii chrześcijańskiej z pisarzem rozmawiał Bartosz Dąbrowski.

Na obwolucie najnowszej powieści Stefan Chwin deklaruje: „Jest to najbardziej ryzykowna książka, jaką napisałem w życiu. Chociaż raz taką książkę trzeba napisać. Dlaczego? Dla spokoju serca”.

 

LUDZKIE ZŁO

W fabule „Srebrzyska” łatwo doszukać się analogii do głośnej sprawy Krzysztofa Piesiewicza, jednak sam autor zastrzega, że nie jest to historia sławnego warszawskiego prawnika. Owszem, to jeden z pretekstów, którym książka zawdzięcza powstanie i swój kontrowersyjny charakter. Kontrowersyjny, bo nie sposób pisać o problemach aktualnie „zżerających” społeczeństwo, nie wywołując przy tym burzy.

Srebrzysko Stefan Chwin

 

 

Nie tylko głośne „śmierci cywilne” sprowokowały profesora Stefana Chwina do napisania powieści. Audycja zasłyszana w „radiu świętym”, w której poznał historię małej dziewczynki chorej na białaczkę, która pod wpływem historii o ojcu Pio, zdecydowała się umierać w cierpieniu, nie przyjmować morfiny, a swój ból ofiarować Bogu… Narracja siostry zakonnej, która dumna ze swoich nauk relacjonowała te wydarzenia, miała wzbudzić w powieściopisarzu „ludzkie zło”, uczucia głęboko niechrześcijańskie.

 

DLA DOROSŁYCH

„Srebrzysko” posiada intrygujący podtytuł „Powieść dla dorosłych”. Jak zapewnia pisarz, nie jest to jednak chwyt marketingowy czy też gra z konwencją. „Srebrzysko” to naprawdę książka napisana dla ludzi dojrzałych, którzy są w stanie stawić czoła bolączkom, które odbierają godność, spokój.

Historia człowieka, który – niczym biblijny Hiob – traci wszystko, w XXI wieku powtarza się codziennie w wielu zakątkach „cywilizowanego świata”. O ile jednak Bóg cierpienia hiobowe pozostawił w sferze intymności, o tyle dziś brak tejże jest głównym składnikiem cywilnego zabójstwa. Odebranie wszystkiego, ogołocenie człowieka z czci, musi nastąpić przed kamerami, na oczach milionów. Z tego powodu oburzał się – jak wspominał Stefan Chwin – Czesław Miłosz i teraz nie zamierza milczeć autor „Hanemanna”. Czy ty też jesteś widzem oczekującym publicznego „masakrowania” rozmówcy? – zdaje się pytać profesor Uniwersytetu Gdańskiego.

 

„TERAZ JUŻ MOGĘ PISAĆ RZECZY LEKKIE” –

starał się zapewnić Bartosza Dąbrowskiego i słuchaczy zgormadzonych w Sali Wielkiej Stefan Chwin. Jednak przyjazny śmiech, jaki wzbudziła taka deklaracja wśród widowni, był wymownym komentarzem. Autor jednak z przekorą deklarował: „Potrafię tak pisać, pokażę panu”.

Moderujący spotkanie Bartosz Dąbrowski stwierdził nawet, że z powieści na powieść Chwin podejmuje tematy trudniejsze, bardziej kontrowersyjne i robi to w sposób coraz bardziej zdecydowany. Wyznawanie zasady, że wielka literatura musi dyskutować otwarcie z trudnymi aspektami teologii, miałoby być wspólnym mianownikiem dla autora „Srebrzyska” i np. Miłosza.

Właśnie różnica pomiędzy filozofią i teologią była punktem, który wywołał wątek podobieństw i wyraźnych rozbieżności pomiędzy prozą Dostojewskiego i gościa ostatniego spotkania Festiwalu Fabuły. Dostojewski – twierdził Stefan Chwin – pisał z podświadomym zamiarem teologicznym, by wzmocnić cerkiew. Wyruszał w drogę, znając więcej niż połowę odpowiedzi. Autor „Panny Ferbelin” preferuje wybieranie się w drogę, gdy nie znamy jeszcze żadnych odpowiedzi.

„Srebrzysko” jest książką wybitnie aktualną. Dzięki temu jednak Stefan Chwin mógł wejść w dialog z publicznością. Rozmowa była wyraźnym dowodem społecznego zaangażowania prozaika.

MICHAŁ NOWACKI

 

STEFAN CHWIN (ur. 1949) – pisarz, eseista, historyk literatury, profesor zwyczajny Uniwersytetu Gdańskiego. Członek Rady Języka Polskiego przy PAN, w latach 1997–2003 juror nagrody Nike. Laureat Nagrody Kościelskich (1983) i Paszportu „Polityki” (1995) za powieść „Hanemann”. Autor m.in. powieści: „Esther”, „Złoty pelikan”, „Żona prezydenta”, „Dolina Radości”, Panna Ferbelin”. Ogłosił również dwa obszerne tomy zapisków dziennikowych. Wydał wyróżnioną Nagrodą Literacką Gdynia książkę eseistyczną „Samobójstwo jako doświadczenie wyobraźni” oraz „Samobójstwo i grzech istnienia”. We wrześniu 2016 r. ukazała się jego najnowsza publikacja „Srebrzysko. Powieść dla dorosłych”. Mieszka w Gdańsku.

Festiwal Fabuły dzień piąty: Ryzyko i przyjemność. Stefan Chwin. Prowadzenie: Bartosz Dąbrowski. Centrum Kultury ZAMEK 15.10.16. Zobacz także: FESTIWAL FABUŁY 2016 – PROGRAM

Bob Dylan i Leonard Cohen. (nie)poetycki fenomen >>

Literatura to eksperyment >>

Jarosław Mikołajewski: „liryk z Bożej łaski”* >>