Martin Pollack: Topografia (z) pamięci

7 kwietnia 2017

Martin Pollack w Zamku - ZamekCzyta.pl

Martin Pollack, Bartłomiej Krupa. Spotkanie w CK Zamek. Fot. J. Mójta

„Topografia pamięci” Martina Pollacka jest książką tyleż o pamiętaniu, co o – nierzadko celowym – zapominaniu tego, co niewygodne.

 

Martin Pollack urodził się w 1944 r. w austriackim uzdrowisku Bad Halle. Studiował slawistykę i historię na Uniwersytecie Wiedeńskim, Uniwersytecie Warszawskim oraz uczelniach w byłej Jugosławii. Początki jego pracy dziennikarskiej sięgają czasów studiów. Od 1965 r. regularnie podróżował po Polsce, m.in. autostopem. W 1987 roku został redaktorem niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”. Przez szereg lat, aż do 1998 roku, był korespondentem w Wiedniu i Warszawie, jednocześnie publikował liczne eseje. Warto też wspomnieć, że jest tłumaczem literatury polskiej, który przybliżył niemieckojęzycznemu czytelnikowi książki m.in. Ryszarda Kapuścińskiego, Andrzeja Bobkowskiego czy Wilhelma Dichtera.

 

CYKL GALICYJSKI

Debiutancka książka Martina Pollacka „Po Galicji. O chasydach, Hucułach, Polakach i Rusinach. Imaginacyjna podróż po Galicji Wschodniej i Bukowinie, czyli wyprawa w świat, którego nie ma” (1984, pol. wyd. 2000) zrodziła się – jak wspominał – z niemożności przyjazdu do Polski w latach 80., kiedy po reportażu o Ottonie Schimku stał się osobą w naszym kraju niepożądaną. W zgodzie z podtytułem podjął się wyobrażonej, wyimaginowanej, choć doskonale udokumentowanej i opatrzonej licznymi cytatami z literatury czy prasy, podróży „Po Galicji” koleją transwersalną. Trasa wiedzie przez bezpowrotnie stracony świat galicyjskich i bukowińskich miasteczek.

Odtąd wieloetniczny krajobraz tego regionu stanie się podstawowym terytorium reporterskich poszukiwań. Pollack wróci tu w „Des Lebens Lauf. Jüdische Familienbilder aus Zwischeneuropa” (1987) i „Das reiche Land der armen Leute. Literarische Wanderungen durch Galizien” (1997). Ale też jako redaktor zbioru „Sarmackie krajobrazy” (2005, wyd. pol. 2006) oraz autor „Dlaczego rozstrzelali Stanisławów” (2008, wyd. pol. 2009) czy w „Cesarzu Ameryki. Wielkiej ucieczce z Galicji” (2011), opowiadającym o wielkiej fali emigracji, która wyruszyła stąd w XIX wieku.

Za „Cesarza Ameryki” Pollack otrzymał w 2011 r. Lipską Nagrodę Książkową na rzecz Porozumienia Europejskiego. W przedostatnich z tego „galicyjskiego cyklu” „Skażonych krajobrazach” (2014) Martin Pollack zmusza nas do refleksji na temat dalekosiężnych skutków życia – całkiem dosłownie – na masowych grobach, rozsianych w tej części Europy.

 

SYN GESTAPOWCA

Z kolei „Ojcobójca” (2002, wyd. pol. 2005) jest efektem dziennikarskiego śledztwa. Opowiada o procesie, który przeszedł Filip Halsmann – późniejszy światowej sławy fotograf. W 1928 r. został on, jako jedyny świadek zdarzenia, oskarżony o zabicie ojca podczas górskiej wspinaczki w Tyrolu. Niejako przy okazji książka zawiera porażającą wizję rodzącego się właśnie faszyzmu. Martin Pollack jest również współautorem „trzech duetów literackich” z Christophem Ransmayrem, zatytułowanych „Pogromca wilków” (2012), które tropem rzeczywistych postaci przenoszą nas m.in. w Bieszczady.

Szczególne miejsce w twórczości pisarza zajmuje wielokrotnie nagradzana „Śmierć w bunkrze. Opowieść o moim ojcu” (2004, wyd. pol. 2006), za którą pisarz otrzymał m.in. Buch Preis (2005) oraz Nagrodę Literacką Europy Środkowej „Angelus” (2007). Opowiada w niej przemilczaną, skrywaną historię swojej rodziny, z którą zerwał kontakty na studiach, szczególnie ojca – SS-mana Gerharda Basta (1911–1947), zbrodniarza wojennego, pracownika gestapo w Linzu, później członka Eisantzgruppe H na Słowacji i Sonderkommando 7a, odpowiedzialnego m.in. za pacyfikacje w Warszawie.

Bast został zabity w 1947 r. z powodów rabunkowych. Historię tę uzupełni Pollack również w „Skażonych krajobrazach”, opisując zbrodnię we wsi Polianka (16.01.1945 r. zabito i pogrzebano tutaj 21 osób – Żydów i słowackich partyzantów), za którą był odpowiedzialny Bast.

W jednym z wywiadów pisarz wspominał: „Jestem synem gestapowca. To musi zostać na zawsze. Nawet nie chciałbym tego wymazać. Dla mnie jest ważne, żeby o tym mówić, nie ukrywać tego. To część mojej osoby, też coś z tego w sobie mam. Nie mówię, że w genach, ale w wychowaniu. Czasem żona żartuje ze mnie: «Typowy Deutscher», Niemiec. Ona jest pół-Słowenką, może ma rację? Surowy jestem, porządek musi być. Z takiej rodziny pochodzę, tylko miałem szczęście” („Gazeta Wyborcza” z dn. 14.05.2015).

 

UKRYTA TOPOGRAFIA PAMIĘCI

W najnowszej „Topografii pamięci” (2017) rozpoznajemy wiele wcześniejszych wątków. Pojawia się Galicja, ojciec (jest także dziadek i inni członkowie rodziny), uchodźcy czy skrywana przez Austriaków przeszłość. Jest to bowiem zbiór esejów pisanych przez blisko 10 lat – od najstarszego „Nieznajomy, mój ojciec” z 2008 r., po najnowsze z 2016 r. (np. „Nauczyciele naszych ojców” czy „Troje dzieci”, poświęcony zdjęciu, które znalazło się także na okładce).

Teksty podzielone zostały na trzy części: wspomnienia i pamięć, zdjęcia i polityka oraz europejskie regiony. Wszystkie dałoby się doskonale zamknąć w tytułowej formule rozważań Paula Ricoeura „Pamięć, historia, zapomnienie”.

Te eseje właśnie o tym są. Tyleż o pamiętaniu, co o – nierzadko celowym – zapominaniu tego, co niewygodne. Także o tym, że historia, ukazywana tutaj z perspektywy jednostki, nie jest czymś, co da się dobrowolnie porzucić. Jak pisze autor we wstępie: „często musi upłynąć wiele lat, zanim ludzie będą gotowi mówić o swoich traumach. Wspomnienia, już pogrzebane, wyparte lub może również zapomniane, zupełnie nieoczekiwanie torują sobie nagle drogę i wypływają na powierzchnię, zdarza się, że bez wyraźnego powodu” (s. 12). Zadziwiające, a przy tym zatrważające, jak te sięgające daleko wstecz, najczęściej do czasów wojny, opowieści są dzisiaj aktualne.

 

Platon przekonywał – mówiąc w największym skrócie – że naiwny empiryzm nas często zawodzi. Tam, gdzie dochodzić chcemy prawdy, potrzeba czegoś więcej niż zmysł racjonalny. Należy przy pomocy intuicji poszukiwać pozazmysłowych idei, które odciskają się w świecie. Przyglądając się rzeczywistości, należy szukać absolutu. I choć dzisiaj nie jesteśmy już tacy skłonni wierzyć w niezniszczalny świat idei (pleroma) oraz rozumnego budowniczego świata (demiurg), z pewnością warto posłuchać kogoś, kto opanował zdolność przywoływania niewidocznego – ukrytego, zapomnianego lub wypartego. Kogoś, kto swoją twórczością nie tylko świadczy o czterech podstawowych, platońskich cnotach – pisze mądrze, nie brakuje mu odwagi w poruszaniu tematów bolesnych, ale i daru umiarkowania, a przede wszystkim niezmiennie apeluje o sprawiedliwość – lecz również potrafi twardo stąpać po ziemi, dostarczając społeczeństwu konieczne mu przedmioty.

To nie przypadek, że podczas nauki w gimnazjum Martin Pollack zdał również... egzamin czeladniczy ze stolarstwa! Pisarz i reporter jest również, a może przede wszystkim, wykwalifikowanym rzemieślnikiem. Osobą niezbędną każdemu, nie tylko platońskiemu, społeczeństwu.

Dzień 10 kwietnia, który w historii Polski na zawsze stracił swoją neutralność, szczególnie sprzyja poruszaniu się w obrębie trudnego, trójkąta – Europy Środkowo-Wschodniej, śmierci oraz upamiętniania. Niezależnie więc, po której stronie pamięci zbiorowej o wydarzeniach 2010 roku się lokujemy (a i sam Pollack został uwikłany w spór, nie tak dawno Instytut Polski w Wiedniu, gdzie pisarz prowadził cykl spotkań „Martin Pollack poleca”, zrezygnował ze współpracy z autorem „Śmierci w bunkrze”), tego dnia warto posłuchać o sprawach najważniejszych.

 

 

BARTŁOMIEJ KRUPA

 

ZAMEK CZYTA „Topografia pamięci”. Spotkanie z Martinem Pollackiem. Prowadzenie: Bartłomiej Krupa. Centrum Kultury ZAMEK, Sala Kinowa, 10 kwietnia 2017, g. 17.30

Organizatorzy: Austriackie Forum Kultury, Centrum Kultury ZAMEK oraz Wydawnictwo Czarne

MARTIN POLLACK (ur. 1944) – austriacki pisarz, dziennikarz, tłumacz literatury polskiej. Studiował literaturę słowiańską i historię Europy Wschodniej w Wiedniu i Warszawie. Do 1998 roku pracował jako redaktor i korespondent czasopisma „Der Spiegel”, obecnie pisze i tłumaczy (przełożył m.in. na niemiecki wszystkie książki Ryszarda Kapuścińskiego). Polskim czytelnikom znane są jego „Po Galicji. O chasydach, Hucułach, Polakach i Rusinach. Imaginacyjna podróż po Galicji Wschodniej i Bukowinie, czyli wyprawa w świat, którego nie ma” (2000, 2007), „Ojcobójca. Przypadek Filipa Halsmanna” (2005, 2008), „Śmierć w bunkrze. Opowieść o moim ojcu” (2006), za którą otrzymał Literacką Nagrodę Europy Środkowej ANGELUS 2007, „Skażone krajobrazy” (2014). W styczniu 2017 ukazała się najnowsza książka „Topografia pamięci”.

BARTŁOMIEJ KRUPA (ur. 1980) – historyk i literaturoznawca, absolwent UAM, adiunkt w Instytucie Badań Literackich PAN. Autor książek „Wspomnienia obozowe jako specyficzna odmiana pisarstwa historycznego” (Kraków 2006) oraz nagrodzonej m.in. pierwszą nagrodą w Konkursie im. Majera Bałabana książki „Opowiedzieć Zagładę. Polska proza i historiografia wobec Holocaustu (1987-2003)” (Kraków 2013).  Stypendysta Fundacji na rzecz Nauk Polskiej (2008) oraz Narodowego Centrum Nauki (2012-2015), w 2016 roku visiting professor na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie.

Magdalena Grzebałkowska w Zamku >>

Literatura to eksperyment >>

Jarosław Mikołajewski: „liryk z Bożej łaski”* >>