Poczuć się jak reporter

4 października 2016

Małgorzata Szejnert

Fot. Krzysztof Dubiel dla Instytutu Książki

Małgorzata Szejnert pisze w taki sposób, by każdy mógł odkryć coś nieznanego. Poczuć się niczym rasowy reportażysta.

*

Chodź, pokażę Ci, jak ja to widzę. Opowiem co nieco. Oczywiście nie ma reguły – chcesz albo nie, to zależy od Ciebie, wszystko zależy od Ciebie. Nie musisz nigdzie iść, może to do Ciebie ktoś przyjdzie tym razem, kto wie? Ale zanim się przekonasz, zatrzymaj się na chwilę, spróbuj sobie wyobrazić, ja Cię oprowadzę.

Zapewne słyszałeś o jej literackich, głównie reporterskich, dokonaniach. Zdecydowała się poświęcić swój czas, by spisywać ludzkie historie, zapobiegać zapomnieniu i obojętności. Ta reporterka (określana także mianem dziennikarki czy po prostu: pisarki) ma wielu oddanych fanów – warto zaznaczyć, że reportażyści młodszego pokolenia wychowali się właśnie na jej twórczości, uważają Szejnert za ogromny autorytet (wystarczy przypomnieć Mariusza Szczygła, który otwarcie przyznaje, iż czasami kradnie jej mądre zdania czy akapity!).

*

Nie wiem, czy pamiętasz czasy komunizmu lub czy wiesz co nieco na temat bohaterów wojennych, których Polska Ludowa za bohaterów wcale nie uważała; masz prawo nie wiedzieć i nie masz wcale obowiązku się dowiadywać. Nie będę Ci mówiła, że są sprawy, o których POWINIENEŚ wiedzieć, bo akurat masz przywilej selekcji informacji, które Cię w jakimś stopniu interesują. Małgorzata Szejnert to reporterka, która nie znając Cię, poprowadzi ku sytuacjom, historiom i ludziom zupełnie obcym, ale intrygującym. Możesz zatem obejrzeć inny świat, odsłonić tajemnice egzotycznych krajów, a także (uwaga!) przenieść się w czasie, zobaczyć w wyobraźni historię, której (to lekko oklepane, ale w istocie tak jest) nie uczą w szkole! Bo twórczość Szejnert oscyluje wokół magicznych historii, z pozoru tylko nic nieznaczących.

*

Jej reporterska wędrówka zaczyna się w kraju rodzimym, opisuje tę mniej oczywistą rzeczywistość Polaków żyjących w PRL-u („My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u”), zagląda za kulisy powstawania szczecińskiego Komitetu Strajkowego („Szczecin: Grudzień – Sierpień – Grudzień”) albo odwiedza nieco zapomniane zakątki naszej ojczyzny („Usypać góry. Historie z Polesia”). Jednak jak przystało na wybitną dziennikarkę (wspomnę mimochodem, że przez lata była odpowiedzialna za reportaż w „Gazecie Wyborczej”), podejmowała się również tematów trudnych i egzotycznych. Opisała zatem nowojorską Ellis Island („Wyspa klucz”), szczegółowo ukazując życie przybywających do Nowego Świata emigrantów, czy wyspę Zanzibar („Dom żółwia. Zanzibar”), w której historii odnalazła również wątki polskie.

*

Szejnert pisze w ten sposób, by każdy mógł odkryć coś nieznanego, poczuć się niczym rasowy reportażysta. Opisuje niecodzienną codzienność w sposób na tyle przejrzysty, że staje się to nie tyle historią, co swego rodzaju pomnikiem pamięci. Zapiski lat przeszłych, które dla współczesnych ludzi mają wartość jedynie historyczną, stanowią spuściznę zwykłych obywateli, przeżywających trudy bycia na emigracji czy życia w okupowanej Polsce. Właśnie dlatego te reportaże mają tak ogromną wartość, bo pozwalają PAMIĘTAĆ.

*

Wyobraź sobie ludzi – zwyczajnych ludzi, zwyczajne życie, zwyczajne problemy. To dość ogólnikowe, ale zapewne potrafisz przywołać w wyobraźni jakiś wzorzec. Pomyśl o swojej rodzinie, znajomych i ich przeżyciach. Czy nie sądzisz, że każdy z nich w gruncie rzeczy ma do opowiedzenia coś ciekawego? Każdy bowiem postrzega świat trochę inaczej, ma wpojone inne zasady i posiada odmienne doświadczenia. Przeżył sytuacje, do których Ty nie masz dostępu. Albo masz – czytając reportaże.

*

Tegoroczny Festiwal Fabuły zapowiada się niezwykle barwnie. I to jest właśnie moja propozycja dla Ciebie – niezapomniany wieczór z twórczością Małgorzaty Szejnert.

KAROLINA KUCHARCZYK

 

MAŁGORZATA SZEJNERT (ur. 1936) – pisarka, dziennikarka, reporterka. Absolwentka warszawskiego uniwersytetu, na którym studiowała dziennikarstwo. Kierowała działem reportażu w tygodniku „Literatura”, skąd odeszła wraz z ogłoszeniem stanu wojennego – nie chciała być kojarzona z ówcześnie panującą władzą. Zrezygnowała z pracy oficjalnych mediach, związała się za to z prasą podziemną. W 1984 r. wyjechała do Ameryki, gdzie pisała dla „Nowego Dziennika”. Po powrocie do kraju prowadziła dział reportażu w „Gazecie Wyborczej”, której była również współzałożycielką. Jest autorką licznych reportaży, w których porusza wątki życia codziennego, zdarzają się jej także opowieści o krajach egzotycznych czy historycznych aspektach społeczności. Ma na swoim koncie kilka nominacji do Literackiej Nagrody Nike, jest także laureatką Literackiej Nagrody Mediów Publicznych „Cogito”. W czerwcu 2014 roku została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Spotkanie z Małgorzatą Szejnert, 12 października 2016 r., Centrum Kultury ZAMEK, g. 19. Kliknij po więcej informacji.

Narodowy kornik walczący („Nieumarły las”) >>

Seryjni poeci 47: Grzegorz Olszański – wiersze >>

Seryjni poeci 47: Patryk Czarkowski – wiersze >>