Festiwal Fabuły: Polska Szkoła Estetyki, czyli o „Duchologii polskiej” Olgi Drendy

22 maja 2018

Festiwal Fabuły 2018 – Olga Drenda: „Duchologia polska”

od lewej: Joanna Bednarek, Olga Drenda, Magda Szcześniak. Fo. L. Jańczak ©CK ZAMEK

„Duchologia polska” Olgi Drendy to ważny elementarz narodowej pamięci kulturowej, współczesna analiza tego, jak wyglądała Polska i jak żyli w niej Polacy. Autorka odkrywa rozmytą społeczną estetykę, ducha polskiego designu, narodowy gust.

Przedmioty i zjawiska tworzące polską duchologię nostalgicznie powracają w pamięci pokolenia dzisiejszych 30- i 40-latków. Pokolenia, które –  młode i pełne nadziei –  wkraczało w obiecaną, nową i nieznaną wolność. A raczej próbowało, na bazie dostępnych środków, urzeczywistnić jej fantazmat w ówczesnych realiach Polski.

 

KATALOG NARODOWEJ TOŻSAMOŚCI

Olga Drenda w „Duchologii polskiej” konstruuje katalog narodowej tożsamości estetycznej, konglomerat wspomnień, fascynacji i przejawów nieskończonej kreatywności. Przywołuje duchy przełomu lat 80. i 90., które współcześnie nie straszą, ale pobrzmiewają hasłem „kiedyś było lepiej, kiedyś każdy sobie jakoś radził”. Choć wywołują kpiarski uśmiech pełen politowania, są szalenie bliskie i tożsamościowo stabilizujące dla Polaków, zarówno tych, którzy czasy transformacji pamiętają, jak i tych, dla których meblościanka wydaje się jedynie reliktem w mieszkaniu babci, zamieszkującej szare, lecz w rzeczywistości pastelowe blokowisko.

Ze wspomnień i doświadczeń rozmówców Drenda wyciąga więcej niż architektoniczny szkic wnętrz czy playlistę utworów z dostępnych wówczas na bazarach kaset o dziwnych okładkach. Każde kuriozum ujęte w „Duchologii” przedstawione zostaje nie tylko od strony designu, estetyki czy wpisywania się w ówczesne trendy, ale jest również socjologicznie przeanalizowane i wyposażone w opis całego zjawiska – jego pochodzenia, funkcji, przyczyn popularności. Od wspomnianych już meblościanek, spełniających warunki praktycznego „nastawienia na pion” (aby zagospodarować jak największą ilość miejsca w niewielkich mieszkaniach), przez fotel „kontiki”, oferujący polskim yuppies odrobinę luksusu, po polskie wydania różnych subkultur – punk, grunge itd.

 

Duchologia Olga Drenda

LUKSUS I UNIFIKACJA

Drenda zręcznie przeplata historię społeczną z opowieścią o rynku, sztuce i życiu codziennym. Przedmioty konstruowane w latach 80. i 90. służyły użytkownikowi. I choć autorka zauważa później, iż kiedyś nikogo nie dziwił brak celów edukacyjnych zabawki, która ma po prostu bawić, reszta przemysłu nastawiona była na najefektywniejsze spełnianie zamierzonych funkcji. Rzeczy podporządkowane są człowiekowi, mają być praktyczne, działać. Jeśli przy okazji będą zdobić i cieszyć, tym lepiej. Książka Drendy nie opowiada zatem o designie i tworach kultury, ale o ludziach –  użytkownikach i twórcach, o ambicjach i problemach, marzeniach i próbach ich realizacji.

Czasy, gdy praktyczność wygrywa z estetyką, a inflacja ściga się z dewaluacją, to okres trudny dla designu i jeszcze trudniejszy dla obywateli. Jednak wszystko jakoś gra, działa, funkcjonuje. Ze skrawków wypowiedzi, fragmentów wywiadów, pojedynczych artykułów, Drenda tworzy zwartą opowieść, uniwersalną w sferze polskości. To wygoda i finanse dyktują określony styl życia, wystrój i wyposażenie. Pragnienie luksusu, nadążania za modą, zrównania z zachodnim standardem, powoduje wtórność i ujednolicenie wyglądu mieszkań. Jednak spowodowane jest to również dostępnością w sklepach określonych modeli towarów, kupowanych przez Polaków i czyniących ich domy bliźniaczo podobnymi. Nie jest to zjawisko szokujące ani współcześnie obce. W unifikacyjnym charakterze wystroju przestrzeni mieszkalnych na przełomie lat 80. i 90. autorka widzi prototyp współcześnie modnej koncepcji ikeowskiego wyposażenia, które wtedy dopiero wkraczało na polski rynek, a szwedzka firma chętniej korzystała z projektów polskich projektantów, niż wypełniała domowe zacisze Polaków szwedzkimi produktami.

 

KOLORY NOSTALGII

W „Duchologii” ukryte są zawiedzione nadzieje, wielkie społeczne rozczarowanie, stracone szanse. Narodowe zacofanie, umiłowanie Zachodu, maskowane dumą i uporem, przejawia się w ówczesnym wzornictwie i projektach. Gospodarcze wahania i polityczne potyczki powodują zbiorowe wyczerpanie, a zarazem wytwarzają pragnienie powszechnej poprawy. Popularnością zaczyna cieszyć się medytacja i medycyna naturalna. Oprócz zawierzenia Najświętszej Panience, równie ważne stają się radiestezja, seanse hipnozy i symbol polskiej ezoteryki – Anatolij Kaszpirowski. Potrzeba zaspokojenia duchowego głodu i poczucia bezpieczeństwa spełnia się również dzięki wierze w magicznie brzmiące zapewnienia – atesty, potwierdzenia zachodnich instytutów i badaczy, hasła „Stereo Super Quality”.

Drenda wysnuwa tezę, iż duchologii towarzyszy określona kolorystyka nostalgii, przywoływana przez wszystkich jej rozmówców. Jaskrawe kolory zdjęć z kompaktowych aparatów, krzykliwe stroje w telewizyjnych recitalach, ciepłe i rozmyte barwy blokowisk – brzoskwinie, błękity, beże; blask sklepowych witryn; fluorescencyjne, kolorowe reklamy na ulicach, brunatne budynki. Razem –  wielobarwna, pstrokata, wirująca w pamięci kulturowej plama zjawisk, powidok kultury. Ważna, zdaniem autorki „Duchologii”, powtarzająca się w tekstach źródłowych, jest kwestia czcionki, specyficznych krojów, używanych w zależności od przeznaczenia – innych dla reklam, okładek, plakatów, informacji. Zjawisko nazwane typo-polo nieprzypadkowo wywołuje skojarzenie z równie kiczowatym, jak i radosnym gatunkiem muzycznym. Wzrok na okładkach, zdjęciach, plakatach mają również przyciągać roznegliżowane postaci kobiet, gdyż „reklama z dziewczyną dodaje prestiżu i elegancji”. Całość zwykle przerysowana, przejaskrawiona, ozdobiona elementami o niewiadomym kontekście i znaczeniu –  pop-surrealistyczna estetyka przypominająca współczesne JPG-i w vaporwave'owym klimacie.

 

ELEMENTARZ

Skupienie polskiej literatury ostatnich lat na designie i wzornictwie obejmuje dziś znacznie szerszy obszar rozważań niż prezentacja produktu samego w sobie. „Jak przestałem kochać design” Marcina Wichy, publikacje Filipa Springera czy zbiorowy album „Hawaikum” to zwrot w stronę socjologii estetyki, próba połączenia przedmiotu z jego użytkownikiem, zrozumienia projektowania, jego zasad i celów. „Duchologia” Olgi Drendy to nie tylko katalog mody z czasów minionych, ale i zestaw elementów tworzących polską tożsamość transformacyjną. Autorka przedstawia, ilustruje i tłumaczy, pokazuje, gdzie historia, polityka i lifestyle łączą się z designem i co z takiej fuzji wynika.

„Duchologia polska” to ważny elementarz narodowej pamięci kulturowej, współczesna analiza tego, jak wyglądała Polska i jak żyli w niej Polacy. Ze wspomnień, zapisków, publikacji badaczy Drenda skrupulatnie odkrywa rozmytą społeczną estetykę, ducha polskiego designu, narodowy gust. Bada nie tyle zwrot w modzie, lecz przywołuje widma, które nigdy nie odeszły. Patrzy na lata transformacji przez pryzmat zmian socjologicznych i towarzyszących im przemian estetycznych. Wielobarwność i szarość, kontrast i rozmycie, jednoczesna wielogłosowość i schematyczność czy inne antytetyczne zestawienia nie majaczą w świadomości, są wciąż żywe i adekwatne. Można o nich czytać, ale można też je dostrzec podczas spaceru głównymi ulicami współczesnych miast.

Zapytany przez Drendę o jaskrawy krajobraz transformacyjnej Polski Edwin Dekker mówi: „Może faktycznie produkowano wtedy takie filmy. Ale też po prostu w Polsce jest takie światło – trochę żółte, trochę czerwone. Ładniejsze niż gdzie indziej”.

EMILIA JĘDROSZKOWIAK

 

Olga Drenda, „Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w latach transformacji”, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2016

Festiwal Fabuły 2018: TRANSFORMACJA – PANEL. Goście: OLGA DRENDA, JAN SOWA, MAGDA SZCZEŚNIAK, prowadzenie: Joanna Bednarek, Centrum Kultury ZAMEK, Scena Nowa, 21.05.2018 g. 17

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

        

zobacz także: program Festiwalu Fabuły 2018

zobacz także: Podróbka i obciach: kopiowanie wyobraźni

Przeciw krzywdzie zwierzęcej (spotkanie z Dariuszem Gzyrą) >>

Seryjni Poeci 57: Dariusz Suska – wiersze >>

Seryjni Poeci 57: Adam Kaczanowski – wiersze >>