Festiwal Fabuły: To jest także o nas: Azem Deliu

19 maja 2018

Festiwal Fabuły 2018 – To jest także o nas: Azem Deliu

Azem Deliu. Fot. M. Kaczyński ©CK ZAMEK

Kim jest Azem Deliu, dwudziestodwuletni Albańczyk  z Kosowa, którego debiutancka antyutopia „Nielegalny pocałunek” („Puthësi i paligjshëm”) przebija się do europejskich odbiorców? Czy jest oryginalnym, świeżym głosem w albańskiej literaturze, czy tylko wytworem rodzimej i zagranicznej krytyki, która za wszelką cenę chciałaby go okrzyknąć „nowym Ismailem Kadare”, najbardziej znanym pisarzem albańskim, kandydatem do Literackiej Nagrody Nobla?

 

Rozczarowanie tak rodzimych czytelników, jak i tłumaczy najnowszą literaturą pisaną w języku albańskim bierze się stąd, że nie dość że jest ona najczęściej słaba artystycznie, to autorzy albo nieporadnie i schematycznie odwołują się do historii narodowej (bo pisarz ma służyć narodowi!), albo zamiast prowadzić dialog z  własnym odbiorcą, kokietują zagraniczną publikę tak zwaną tematyką albańską (komunistyczne bunkry, kodeks prawa zwyczajowego Kanun czy zaprzysiężone dziewice), która mogłaby w ich mniemaniu otworzyć wrota do sławy na Zachodzie. Ale jak długo można epatować traumami dyktatury albo społeczeństwem patriarchalnym?

Czy prócz kulturowych kliszy twórcy piszący w języku albańskim mogą zaproponować coś spektakularnego?

Bałkany to Południe, a więc ciepło i słońce. Ono reguluje tamtejsze życie, wyostrza zmysły i namiętności, rozpala emocje. Na Bałkanach prawie każdy czuje się artystą i tworzy. Prawie każdy pisze i uważa siebie za mistrza. Księgarnie w Prisztinie i Tiranie uginają się pod ciężarem setek debiutanckich książek, których nikt, prócz rodziny i znajomych autora, nie przeczyta.

Dlaczego spośród mnogości albańskich autorów wybraliśmy właśnie Azema Deliu?

Bałkany to nie tylko słońce i temperament sprzyjający wyrażaniu siebie w akcie twórczym. To także region, który produkuje więcej wydarzeń, niż jego literatura jest w stanie przerobić. Deliu w „Nielegalnym pocałunku” odwołuje się do współczesnych Bałkanów, ponieważ tu, jak mówi, „społeczeństwo często zniewala jednostkę”. Nie ukrywa, że inspiracją dla niego była twórczość Ismaila Kadare i George’a Orwella. Dla nas, a także dla czytelników z byłych demoludów, odwoływanie do Orwella zaczyna być szczególnie na czasie.

Antyutopia Deliu wykracza poza bałkański kontekst i nabiera cech uniwersalnych. Ci, którzy żyli w totalitaryzmie, przez dziesiątki lat tkwili w orwellowskiej rzeczywistości, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. I kiedy wydawało się, że „to se ne vrati”, nieoczekiwanie dostajemy powtórkę z przeszłości i jeszcze do końca nie wiemy: śmiać się czy płakać.

To książka o uwięzieniu w totalitarnym systemie, o władzy, która sprawuje pełną kontrolę nad naszym życiem, o wszechobecnym państwie narzucającym jedynie słuszną moralność. Dla nas Polaków Anno Domini 2018 ta mikropowieść nieoczekiwanie staje się dziwnie bliska i do bólu dzisiejsza. Wpasowuje się w naszą rzeczywistość i w jakiś przewrotny, wręcz perwersyjny sposób nas dotyka.

Deliu punktuje zniewolenie. A my zgadzamy się z nim w każdym punkcie. Często bowiem, kiedy sytuacja wydaje się bez wyjścia, jedyną obroną przed absurdem jest uświadomienie sobie absurdu.

Warto zapamiętać nazwisko Azema Deliu z Kosowa. Ten dwudziestodwuletni Albańczyk  mówi także o nas. I do nas.

 

DOROTA HORODYSKA

AZEM DELIU (ur. 1996) – młody pisarz z Kosowa, rezydent CK ZAMEK (marzec–czerwiec 2018). Studiuje literaturę albańską na Uniwersytecie w Prisztinie. W trakcie studiów został wyróżniony za opublikowanie debiutanckiego tomu poezji „Pogrzeb deszczu” (Onufri, Tirana, 2013). Pierwszym znaczącym sukcesem Deliu był jego debiut prozatorski, powieść „Nielegalny pocałunek” (Onufri, Tirana, 2016), którą wydał w wieku 20 lat. Francuska prasa nazwała go „wielkim pisarzem z małego kraju” oraz „nową gwiazdą europejskiej literatury”. Warto zauważyć, że od 19. roku życia Azem Deliu jest także członkiem Kosowskiego Stowarzyszenia Filozoficznego, organizacji zrzeszającej intelektualistów z Kosowa. Zarówno albańskie, jak i zagraniczne media porównują go do Ismaila Kadare, Dostojewskiego i Orwella.

DOROTA HORODYSKA – tłumaczka i publicystka.Ukończyła studia rusycystyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Na tej samej uczelni obroniła pracę doktorską z zakresu literatury rosyjskiej. Jest jedynym w Polsce tłumaczem zajmującym się przekładami prozy pisanej w języku albańskim na język polski. Wcześniej w Polsce wydawano utwory pisarzy albańskich, ale przekładów dokonywano pośrednio, z języka francuskiego lub rosyjskiego. Wydany w 2004 roku dramat „Buty” Stefana Çapaliku był pierwszym dramatem albańskim, udostępnionym polskiemu czytelnikowi. Tłumaczy najwybitniejszych pisarzy albańskich, wśród których są: Ismail Kadare, Ylljet Aliçką, Fatos Kongoli i Fatos Lubonja.

Została uhonorowana Srebrnym Piórem – prestiżową nagrodą albańskiego ministerstwa kultury, przyznaną za najlepszy przekład prozy albańskiej na język obcy w 2002, którą otrzymała za przekład opowiadań Ylljeta Aliçki. W lipcu 2012 otrzymała doroczną nagrodę „Literatury na Świecie” w kategorii przekładu poezji obcojęzycznej za tom „Dzieci natury” Luljety Lleshanaku.


Festiwal Fabuły 2018:
REZYDENCI W REZYDENCJI: NOCNE CZYTANIE FRAGMENTÓW POWIEŚCI AZEMA DELIU.  Goście: AZEM DELIU, DOROTA HORODYSKA, Centrum Kultury ZAMEK, Galeria Fotografii pf, 24.05.2018 g. 22


zobacz także: program Festiwalu Fabuły 2018


Marcin Markowski: Książki najpierw wącham >>

Baśnie ze wsi >>

Kaprys >>