Fenomen i „Tajemnice” – Martin Widmark

7 października 2016

Fenomen i „Tajemnice” – Martin Widmark. Fot. M. Kaczyński © CK ZAMEK

fot. M. Kaczyński © CK ZAMEK

Martin Widmark jest autorem piszącym dla dzieci, więcej – pisarzem, który chce być pisarzem dzieci i rzeczywiście interesuje się swoimi czytelnikami oraz ich kulturą czytelniczą. Niedawno gościł w Poznaniu.

Podczas spotkania Martina Widmarka z poznańską publicznością w Centrum Kultury ZAMEK, w wypełnionej po brzegi Sali Wielkiej, jedna z młodych czytelniczek zapytała: „Dlaczego pisze pan tylko dla dzieci, nie dla dorosłych?”. Po chwili milczenia autor odpowiedział, że dzieci lubi bardziej, co dodatkowo pobudziło już podekscytowaną publiczność.

Spotkanie autora z dziećmi, ostatnie wydarzenie w ramach wizyty towarzyszącej premierze książki „Tajemnica więzienia”, było symbolicznym finałem projektu Zamek z Książek, realizowanego przez Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu w 2016 roku.

Obecnie w Polsce, dzięki Wydawnictwu Zakamarki, ukazują się dwie serie autora (który napisał już ponad sto książek), opowiadające o przygodach młodych detektywów: seria o Lassem i Mai, kierowana do młodszych, 7–9-letnich czytelników, oraz dla nieco starszych – opowieści o przygodach Dawida i Larisy (pierwszy tom: „Antykwariat pod Błękitnym Lustrem”).

 

WIĘCEJ NIŻ PISARZ

Martin Widmark mówi o sobie, że jest rodzicem, nauczycielem i pisarzem. Tym ostatnim został dzięki synowi. Pewnego dnia, gdy chłopiec miał cztery lata, w drodze do przedszkola Widmark opowiedział mu historię o tygrysie. Później ją spisał, a w 2000 roku wydał jako książkę „Att Fanga en Tiger” („Jak złapać tygrysa”). Syn był dla niego pierwszą inspiracją, pierwszym odbiorcą i krytykiem.

Dziś zarówno syn, jak i młodsza córka są już dorośli, jednak (na szczęście!) Widmark nie opuścił dziecięcego świata. Doświadczenie nauczycielskie, szczere zainteresowanie światem najmłodszych oraz pielęgnowanie w sobie dziecięcej wrażliwości sprawiły, że stał się nie tylko autorem bestsellerowego „Biura Detektywistycznego Lassego i Mai”, ale także animatorem czytelnictwa wśród szwedzkich dzieci.

Podczas poznańskiego spotkania z nauczycielami pisarz wspominał o kampaniach społecznych związanych z czytaniem, w które się angażuje. Kilka lat temu zafascynowała go kampania Cała Polska Czyta Dzieciom (realizowana przez Fundację ABC XXI). Z tej inspiracji powstała siostrzana akcja – Cała Szwecja Czyta Dzieciom. Inne działania stanowią odpowiedź na realny problem, którym jest nie tyle brak czytania, ile – dotykająca szwedzkie dzieci – nieumiejętność czytania ze zrozumieniem. Ponadto pisarz często spotyka się z nauczycielami, przygotowuje materiały metodyczne oraz odwiedza dzieci w szkołach, gdzie odbywają się spotkania autorskie i warsztaty.

Martinowi Widmarkowi zależy na wychowaniu inteligentnych i świadomych ludzi. Jedną z dróg do tego, jak wierzy(my), jest właśnie czytanie.

 

KSIĄŻKI STWARZAJĄCE CZYTELNIKÓW

Martin Widmark należy autorów, którzy pisząc, myślą o swoim czytelniku. Wiąże się to ze świadomym konstruowaniem fabuły, stanowiącej dla dziecka wyzwanie pod względem trudności, i jednoczesnym uwzględnieniem świadomości językowej czytającego. Wynika to z przekonania, że myślenie i inteligencja dziecka rozwijają się szybciej niż mowa. Książka skonstruowana zgodnie z tymi założeniami ma szansę wejść w dialog z odbiorcą i pomóc mu stawać się czytelnikiem.

Podczas warsztatów z osobami zainteresowanymi samodzielnym pisaniem autor przyznał, że nim rozpocznie właściwą pracę przy komputerze, dokładnie planuje fabułę i wymyśla bohaterów. Pozwala to zbudować strukturę, nad którą panuje, dawkować emocje i stymulować uwagę czytelników. Dla Widmarka istotna jest aktywność wyobraźni dziecka. Ogranicza szczegóły, by wzmacniać jego samodzielność stwarzania lub przywoływania obrazów.

Pisanie dla dzieci to wyzwanie i odpowiedzialność za tych, którzy dopiero odkrywają świat słowa pisanego. Autor „Tajemnic” wie, że inicjacja czytelnicza to moment, w którym nie powinno być miejsca na fałszywe ruchy, na znudzenie i zniechęcenie dziecka książkami. Zdaniem Martina Widmarka czytanie powinno być przyjemnością, a kolejna przeczytana książka – satysfakcją wzmacniającą wiarę w swoje możliwości.

 

Tajemnica więzienia

 

 

 

TAJEMNICA LEKTURY

Pierwsze tomy serii „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai”: „Tajemnica diamentów” oraz „Tajemnica hotelu” ukazały się w Szwecji w 2002 roku. Autorką ilustracji i bliską współpracowniczką pisarza jest Helena Willis. Obraz w przemyślany i zaplanowany sposób współgra ze słowem. Formalnie „Tajemnice” są hybrydą, znajdują się pomiędzy picturebookiem a książką tekstową. Autorzy świadomie korzystają z możliwości przekazywania lub powtarzania niektórych informacji za pomocą ilustracji, by nadać lekturze dynamikę. Każdy tom rozpoczyna się od mapy Valleby, miejsca akcji, oraz prezentacji bohaterów. Przestrzeń miasteczka przedstawiona na planie, wraz z kolejnymi przygodami, stopniowo się rozszerza.

Do dziś „Tajemnice” zostały przetłumaczona na trzydzieści pięć języków. Pierwsze książki do polskich czytelników, dzięki Wydawnictwu Zakamarki, trafiły w 2008 roku, w tłumaczeniu Barbary Gawryluk. Jesienią 2016 roku polską premierę miał kolejny (u nas dwudziesty trzeci) tom przygód młodych detektywów – „Tajemnica więzienia”.

 

Tajemnica więzienia

 

 

 

Poszczególne części można czytać bez konieczności sięgania po wcześniejsze. Każda jest autonomiczną całością i zostaje w niej rozwiązana jedna zagadka. Ale najnowszy tom to także ukłon w stronę wiernych czytelników, ponieważ pojawiają się w nim bohaterowie wcześniejszych opowieści, przebywający w więzieniu przestępcy. Czy resocjalizacja metodami pastora, który zakłada grupę teatralną, i sposób traktowania więźniów przez Agatę Kulę, kierowniczkę więzienia, przyniesie oczekiwane rezultaty? Finałowa odpowiedź jest zaskakująca i optymistyczna.

Martin Widmark nie jest pierwszym autorem, który pisze powieści detektywistyczne dla młodych czytelników. Jednak pod jego piórem gatunek nabrał świeżości i okazał się skutecznym sposobem zainteresowania dzieci czytaniem. „Tajemnice” są wielotomową serią, ale nie można uczynić z tego zarzutu. Kolejne zagadki nie są mniej ciekawe lub gorzej pomyślane. Seria przyzwyczaja, każe czekać na kolejne odsłony, motywuje, by sięgnąć po kolejny tom. Nie trzeba się zastanawiać, szukać, konsultować. Było ciekawie, więc może znowu będzie.

Dziecko samo może zdecydować, czy sięgnie po kolejną część. Nawet jeśli zrobi to wyłącznie z przyzwyczajenia, nikomu nie zaszkodzi. A może to właśnie będzie znak, że stało się czytelnikiem, że spośród innych lektur i nowopoznanych bohaterów, chętnie wraca do starych znajomych.

JOANNA ŻYGOWSKA

 

Weekend z Martinem Widmarkiem, Centrum Kultury ZAMEK 30.09–2.10.16.

JOANNA ŻYGOWSKA – doktorantka w Instytucie Filologii Polskiej UAM, absolwentka polonistyki (specjalność operologiczna) i teatrologii na UAM oraz podyplomowych studiów Literatura i książka dla dzieci i młodzieży wobec wyzwań współczesności na UW. Redaktor naczelna „Pro Arte” (www.proarte.net.pl). 

 

Obie: Bliskość na wyciągnięcie >>

O tomie „Inne” Krzysztofa Bąka >>

Seryjni Poeci 50: Dawid Staszczyk – wiersze >>