Festiwal Fabuły 2020: Konieczność fikcji

29 października 2020

Festiwal Fabuły 2020

Dobra i różnorodna fikcja jest jak brulion, który pozwala wypróbować różne wersje życia. Jak niedoceniana szczepionka, która okazuje się niezbędną ochroną, gdy chaotyczny świat nas zaskakuje. Dobra fikcja przede wszystkim jednak pozwala wciąż inaczej i od nowa zachwycać się ludźmi i światem.

Nie pierwszy raz świat okazał się inny, niż mogliśmy się spodziewać. W XX wieku, szczególnie w jego pierwszej połowie, niepewność miejsca i czasu, podważanie tożsamości, niestabilna codzienność, instytucjonalna przemoc były doświadczeniem powszechnym nie tylko w Europie. Wykorzenienie, najpierw diagnozowane przez filozofów jako choroba człowieka Zachodu, stało się jego znakiem rozpoznawczym, a nawet powodem do dumy. Głębiej do historii nie sięgam tylko dlatego, że przełom XIX i XX wieku to mniej więcej horyzont książek autorów zaproszonych na tegoroczny Festiwal Fabuły.

Literatura piękna, fikcja literacka w swoim najlepszym wydaniu towarzyszyła kryzysom, wojnom, totalitaryzmom, rewolucjom i rozpadom systemów politycznych – przewidywała je, ostrzegała przed nimi (często kasandrycznie), opisywała, dawała nadzieję albo pozbawiała złudzeń. I wciąż towarzyszy! Nie chodzi o to, że pisarki i pisarze zawsze mają rację, że bezbłędnie trafiają w język czy emocje – nie w tym tkwi źródło ich autorytetu, o ile w ogóle można tu jeszcze mówić o autorytecie.

Fikcja pozwala nam na próbę zmierzyć się z nieprzewidywalnością świata w wielu wersjach. Ćwiczyć język i wyobraźnię, empatię i dystans, a nawet (jeśli ktoś uważa, że posiada) sumienie oraz (co równie ważne i chyba każdy jakieś posiada) poczucie humoru. Niezależnie od tego, czy sięgamy po pięknie wydaną książkę, czy włączamy czytnik – w ręku mamy brudnopis swoich relacji z ludźmi i ze światem.

Fikcji nie da się przełożyć na prostą użyteczność, nie zadziała ona niczym poradnik albo przewodnik ani nie pozwoli na wgląd w rzeczywistość jak reportaż. Zresztą znajomość wyboru faktów czy przepisów, jak żyć, to zawsze za mało. To uproszczenie, które może dawać złudne i wygodne wrażenie pełnego zrozumienia rzeczywistości albo zgubne (dla siebie i dla innych) przekonanie, że posiadło się prawdę jedyną i ostateczną. W fikcji działają subtelniejsze siły i energie: fabuła, bohater, suspens, metafora, ironia, patos, dowcip… Są one niczym szczepionka – proszę wybaczyć nachalną alegorię – przeciw przypadkowej rzeczywistości, złej woli, aroganckiej głupocie niektórych innych (na przykład władzy) albo przeciwko własnej rozpaczy. Oddziałują na życie w sposób daleki od oczywistości, ale bywa, że bardzo skutecznie. Czytając, dajemy sobie szansę, by lepiej rozumieć, dostrzegać, czuć i by dobrze się bawić. Nic tak nie pomaga trzymać się (i wytrzymać) rzeczywistości jak dobra fikcja.

Dlatego na tegoroczny Festiwal Fabuły zaprosiliśmy pisarki i pisarzy, którzy według nas opowiedzieli najlepsze fikcje. Tej szczepionki nie trzeba tworzyć, ona już jest, różne doświadczenia naszych historii pojedynczych i zbiorowych wciąż są znakomicie opowiadane. Rok temu polska prozaiczka odebrała literackiego Nobla. Ktoś mógłby pomyśleć, że w ten sposób uhonorowano całą polską prozę. Niekoniecznie. Olga Tokarczuk jest wyjątkowa, a polska literatura obfituje w autorów i przede wszystkim autorki, jak pokazuje nie tylko nasz tegoroczny program, godne równie uważnej i tak samo krytycznej lektury.

Równolegle do rozmów o książkach najnowszych proponujemy (nie tylko) uczniom wykłady poświęcone utworom ze szkolnego kanonu. Aktualny spis lektur jest zbyt obszerny, anachroniczny i sprawia wrażenie, jakby skierowany był przeciw nauczycielom i uczniom. Spróbujemy mimo wszystko wspólnie przeczytać go od nowa – i poszerzyć.

Tegoroczny Festiwal Fabuły musi być inny niż poprzednie edycje. Pandemia narzuciła szereg dokuczliwych, trudnych do zaakceptowania, ale koniecznych do przyjęcia ograniczeń. Nie chcemy jednak rezygnować z festiwalu – ciągłość i konsekwencja w życiu kulturalnym są ważne także dlatego, że podtrzymują wzajemne zaufanie wszystkich osób oraz instytucji w niego zaangażowanych. A zaufanie do siebie nawzajem, bliski kontakt na żywo albo online (jesteśmy gotowi na każdą ewentualność!), dobra rozmowa na poważne i całkiem niezobowiązujące tematy są nam teraz bardzo potrzebne.

Jest nam potrzebna dobra fikcja, czyli prawdziwa przyjemność.

PS Bardzo, bardzo, bardzo wspieram niezadowolone kobiety – nie tylko z Zamku.

MARCIN JAWORSKI

 

MARCIN JAWORSKI (1979) – lliteraturoznawca, krytyk literacki, prof. Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Autor m.in. książek: „Rewersy nowoczesności. Klasycyzm i romantyzm w poezji oraz krytyce powojennej” (2009), „Po całości… Szkice, punkty” (z K. Hoffmannem i P. Śliwińskim, 2016), „Świat nieliryczny. Studia i szkice o poezji współczesnej” (2018). Szef sztuki pisania, nowego kierunku na UAM. W latach 2015–2020 sekretarz, a od 2020 roku juror Poznańskiej Nagrody Literackiej. Kurator Festiwalu Fabuły.

 

zobacz także: program Festiwalu Fabuły 2020

PNL 2019: Miłość w czasach końca kapitalizmu >>

Zapraszam na Festiwal Fabuły 2016! >>

Marcin Jaworski: Książek nie należy się bać >>