Festiwal Fabuły: Łukasz Orbitowski

15 października 2016

Festiwal Fabuły: Łukasz Orbitowski, Fot. M. Kaczyński © CK ZAMEK

Fot. M. Kaczyński © CK ZAMEK

Łukasz Orbitowski – pisarz młody i doświadczony, a może, jak sam twierdzi, tylko doświadczony – opowiadał o „Innej duszy”. A także o tym, co zrobić, aby delektować się grozą, zamiast zwyczajnie się bać.

Kolejnym gościem czwartego dnia Festiwalu Fabuły był Łukasz Orbitowski – pisarz, który „literaturze poświęcił życie”. Dobrze znany jest miłośnikom literatury fantastycznej, a od jakiegoś czasu również tym, którzy z fantastyką mają niewiele wspólnego. Orbitowski, dla którego „literatura jest szansą do komentowania świata”, debiutował w 1999 roku. Uchodzi za jednego z najważniejszych twórców powieści grozy.

 

BIEDNY TEN, KTO NIE SPOTKAŁ SIĘ Z FANTASTYKĄ –

uważa Łukasz Orbitowski. Przeszedł drogę od pisarza literatury fantastycznej do autora literatury głównego nurtu, choć sam mówi, że tylko „sprzedaje własną opowieść o świecie innym”.

Podczas spotkania nie mogło zabraknąć pytania o odejście autora od twórczości fantastycznej. Łukasz Orbitowski zapewniał, że nie porzucił tak do końca szeroko rozumianej literatury fantastycznej, ale jednocześnie wyznawał, że spod jego pióra żadna powieść z tego gatunku nie wyjdzie – z prostego powodu, dopadło go (fantastyczne) wyczerpanie twórcze.

„Inna dusza” otworzyła w jego twórczości rozdział, w którym, jak podkreślił, uprawia się tylko literaturę, którą uprawiać się umie. Choć jego najnowsza książka z serii Na F/Aktach została nagrodzona Paszportem „Polityki” i cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród jego dawnych, jak i nowych czytelników, Orbitowski uważa, że brak fantastyki w jego twórczości jest pisarskim zubożeniem.

 

CHŁOP, KTÓRY SPIEPRZA

„Inna dusza”, której akcja dzieje się w drugiej połowie lat 90., oparta jest na sprawie podwójnego mordercy z Bydgoszczy. Choć praca nad nią początkowo miała być dla Orbitowskiego tylko zwykłą fuchą, okazała się ciekawym wyzwaniem. Podczas spotkania przyznał, że żadnej książki nie napisał tak szybko i z taką łatwością. Jednak ta powieść okazała się dla niego najbardziej przerażająca i – póki co – skutecznie zniechęciła autora do kontynuacji podobnych tematów.

Bohater wydarzenia Festiwalu Fabuły zachęcony pytaniami publiczności oraz Joanny Bednarek, prowadzącej spotkanie w Sali Wielkiej Zamku, opowiadał o bezrefleksyjnym złu, a także o wymyślaniu, czyli o tym właściwie, co pisarz robi, gdy pisze.

Na zakończenie spotkania Łukasz Orbitowski opowiedział o swojej najnowszej, nieopublikowanej jeszcze książce „Exodus”, która wbrew początkowym zamiarom będzie opowiadała m.in. o morderstwie.

„Exodus” to powieść drogi, której akcja dzieje się głównie na Bałkanach, o dość oryginalnym obrazie miasta z perspektywy „chłopa, który spieprza”.

WERONIKA STACHOWIAK

 

ŁUKASZ ORBITOWSKI (ur. 1977) – pisarz, publicysta i scenarzysta. Debiutował w 1999 r. zbiorem opowiadań „Złe Wybrzeża”. Autor licznych opowiadań, kilkunastu książek (m.in. „Horror show”, „Tracę ciepło”, „Widma”, „Zapiski Nosorożca: moja podróż po drogach, bezdrożach i legendach Afryki”), a także scenariusza do filmu „Hardkor 44” w reżyserii Tomka Bagińskiego. Za powieść „Szczęśliwa ziemia” był nominowany m.in. do Literackiej Nagrody Nike. Jest laureatem Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Młoda Polska 2012  oraz Paszportu „Polityki” 2015 za powieść „Inna dusza”. Mieszka w Warszawie.

Festiwal Fabuły dzień czwarty. Codzienna groza. Łukasz Orbitowski. Prowadzenie: Joanna Bednarek. Centrum Kultury ZAMEK 14.10.16. Zobacz także: FESTIWAL FABUŁY 2016 – PROGRAM

 

 

Poznań Poetów: Świat, którego nigdy nie było >>

Literatura to eksperyment >>

Jarosław Mikołajewski: „liryk z Bożej łaski”* >>