„Niech każdy sobie wymyśli coś najgorszego”, albo praca po końcu pracy >>

Debata „Praca – prawo, bezprawie, niejasny podmiot buntu”

Istotność, a zarazem ciężar drugiej debaty z cyklu „Nie hańbi, ale…” zapowiadał już jej tytuł: „Praca – prawo, bezprawie, niejasny podmiot buntu”. Właściwy potencjał tematu ujawnił się jednak w swoistym motcie rozmowy, zaproponowanym na początku spotkania przez moderatora. Brzmi ono: „Czego właściwie trzeba, żeby ludzie wyszli w tym kraju na ulicę?”. >>

Festiwal Fabuły: Kształty przezroczystości (słów kilka o przekładzie) >>

Fabuły wolności >>

Kanon albo o tym, czego nie widać. Rozmowa z Przemysławem Czaplińskim >>