Dygot – transcendentny ruch powietrza >>

Festiwal Fabuły: Małecki, Muszyński, Płaza Fot. M. Kaczyński © CK ZAMEK

Dygot to mistrzowski słowny wytrych, by w końcu nazwać to, co nam się przydarza. Jego użyteczność sprowadza się do codziennego stawiania czoła nieznanemu, ramię w ramię ze swoimi zamierzeniami i ambicjami. >>

O śmiechu śmiertelnie poważnie. „Kasperl i Margit” Macieja Płazy >>

Daj głos niemym ofiarom ekobójstwa. O książce „Delfiny i Belzebub” Wojciecha Tochmana >>

Ta proza nie pozwala się zdystansować – zmusza do bliskości. O „Arabeskach” Serhija Żadana >>